roland4foto roland4foto

Dron na wesele: kiedy ma sens, a kiedy lot nie dojdzie do skutku

Наречена й наречений із родиною перед залою в гірському краєвиді
Молодята на тлі замку в Новому Вісьнічу під грозовим небом
Zamek w Nowym Wiśniczu pod burzowym niebem. Tu skala miejsca jest treścią kadru.

O drona na weselu pytacie zwykle wtedy, gdy budżet jest już policzony i szukacie czegoś, co doda zdjęciom rozmachu. Odpowiadam od końca: bywa dobrym dodatkiem do reportażu, ale nie wpisuję go do pakietu jako punktu pewnego.

Nad gośćmi się nie lata

W kategorii otwartej, czyli tej, w której fotograf pracuje bez osobnego zezwolenia, nie wolno przelatywać nad zgromadzeniami osób (art. 4 ust. 1 lit. c rozporządzenia 2019/947). Progu liczbowego nie ma, liczy się zagęszczenie: czy pojedyncza osoba może się oddalić i uniknąć skutków upadku drona. EASA wymienia tu wprost imprezy religijne, więc ceremonia z gośćmi ciasno wokół Was mieści się w tym opisie.

I rzecz, o którą pytają wszyscy: zgoda gości tego nie załatwia. Zakaz chroni ludzi pod dronem, a nie ich wizerunek, więc nie obejdzie go ani podpis, ani adnotacja w zaproszeniu, ani to, że dron waży mniej niż 250 gramów. Dronem tej wielkości nad zgromadzenie wchodzi się wyłącznie w kategorii szczególnej, na zezwolenie Prezesa ULC po analizie ryzyka SORA, a tego nie dogaduje się na tydzień przed weselem.

Tylko że to żadna strata. Kadr prosto z góry, z drona wiszącego nad głowami, działa przez dwie sekundy i spłaszcza wszystko: twarzy nie widać, sylwetki robią się plamami, a zdjęcie wygląda tak samo na każdym weselu. Ciekawe rzeczy dzieją się dalej i niżej. Dron odsunięty o kilkadziesiąt metrów pokazuje Was na tle sali, w alei drzew albo nad wodą, z krajobrazem i niebem dookoła. Ujęcie pod kątem trzyma proporcje sylwetek, więc widać, kto jest kim, i widać miejsce, w którym się pobraliście. Widok czubków głów nie broni się w albumie, a szeroki kadr z odległości owszem.

Спільне фото всіх гостей перед камʼяним костелом
Zdjęcie grupowe gości przed kamiennym kościołem robię z ziemi.

Kiedy to robi różnicę, a kiedy szkoda pieniędzy

Dron pokazuje skalę, więc ma sens tam, gdzie skala jest treścią zdjęcia: dwór albo zamek w krajobrazie, sala na zboczu, plener przy wodzie, albo Wasza dwójka w szerokim kadrze, kilkadziesiąt metrów od gości.

Szkoda pieniędzy w kościele i w sali, bo dron zostaje na zewnątrz, oraz tam, gdzie liczy się twarz, a nie widok. Z góry nie widać żadnej miny. Dron przy starcie jest głośny, a jeśli macie ekipę filmową, ten dźwięk zostaje w materiale, więc przelot planuję między punktami dnia; najspokojniejszy moment to plener, zwłaszcza osobna sesja po ślubie.

Co trzeba załatwić

Latam jako zarejestrowany operator z OC, obowiązkowym od 13 listopada 2025 dla dronów od 0,25 do 20 kg. Każdy lot zgłaszam Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej w aplikacji DroneTower. Kraków leży w strefie kontrolowanej lotniska Balice, więc nad większością miasta potrzebny jest plan misji w PansaUTM, składany najpóźniej 24 godziny wcześniej i zatwierdzany przez kontrolera. O tym, jak sprawdzam strefy, piszę też przy usłudze dronowej. Po Waszej stronie zostają dwie zgody, których prawo lotnicze nie obejmuje: zarządcy obiektu na loty przy kościele i właściciela terenu na start.

Ile to kosztuje

W cenniku mam jedną stawkę za lot: 350 zł za baterię, czyli przelot do 30 minut. Tak wyceniam dokumentację techniczną, na przykład inspekcję dachu, gdzie pod dronem nie ma ludzi. Przy weselu tej kwoty nie przepisuję automatycznie do pakietu i w żadnej z moich kolekcji ślubnych drona nie ma. Dokładam go po rozmowie o konkretnym miejscu: najpierw sprawdzam strefy nad salą i plenerem, potem podaję cenę. Wolę powiedzieć „tu nie polecę” przy wycenie niż w dniu ślubu.

Gdy pogoda nie pozwoli

DJI podaje odporność na wiatr do 12 m/s, czyli około 43 km/h, i żadnej klasy szczelności, więc lot w deszczu wychodzi poza warunki producenta. W regulaminie mam zapisane wprost (§ 5 ust. 8): jeśli lot nie dojdzie do skutku przez pogodę, ograniczenia w strefie albo brak zgody, odliczam tę część od wynagrodzenia albo ustalamy nowy termin. Nie płacicie za ujęcia, których nie ma.

Napiszcie, gdzie macie kościół, salę i plener: sprawdzę strefy nad tymi miejscami, zanim wpiszemy drona do umowy.

Poradniki na skrzynkę

Kolejny taki tekst dostaniesz mailem

Piszę kilka razy w roku: o cenach, przygotowaniu do sesji i tym, co warto ustalić z fotografem. Bez lania wody, bez codziennych wiadomości.

Chcę dostawać poradniki

Czytaj dalej

Дивіться також