Fotograf na wigilię firmową: jak zaplanować zdjęcia

Piątków przed świętami jest w tym roku trzy: 4, 11 i 18 grudnia, a czwartków tyle samo: 3, 10 i 17. Fotograf ma w każdy z tych wieczorów jedno zlecenie, więc jeśli Wasza wigilia firmowa ma wypaść w którymś z nich, rezerwujcie go razem z salą, jeszcze w październiku.
Najważniejsze dzieje się w pierwszych dwóch godzinach
Wigilia firmowa ma zwykle stały porządek: powitanie, życzenia od zarządu, opłatek, kolacja. Potem zaczyna się zabawa, a zdjęcia z niej zostają raczej w firmie, niż trafiają na LinkedIn. To, co pokazujecie na zewnątrz, powstaje prawie w całości w pierwszej części wieczoru.
Dlatego na wigilię zwykle wystarczają 2–3 godziny od rozpoczęcia. Jeśli chcecie mieć dekoracje i nakryte stoły bez ludzi, zamówcie mnie kwadrans przed wejściem gości, bo potem sala jest już pełna.
Ile to kosztuje
Stawka to 400 zł za godzinę pracy na miejscu, czyli 1 200 zł za trzy godziny. Grudniowe piątki to najgorętsze terminy w roku i wtedy stawka może być wyższa: podaję ją od razu w wycenie, zanim zarezerwujecie wieczór.
Dojazd liczę 2 zł za kilometr w obie strony, od ul. Zygmunta Glogera 23 w Krakowie. Usługa jest opisana na stronie fotografii wydarzeń.
Opłatek i życzenia: powiedzcie mi, kto jest najważniejszy
Przy opłatku wszyscy wstają naraz i rozchodzą się po sali, więc ten moment fotografuję w biegu, wybierając, przy kim stanąć. Podpowiedzcie mi przed wigilią, czyje życzenia mają być na zdjęciach na pewno: prezes z zespołami, ktoś, kto w tym roku przechodzi na emeryturę, nowe osoby w firmie. Taka krótka lista starcza na cały wieczór.
Przy życzeniach zarządu pracuję bez lampy, żeby nie błyskać mówiącemu w oczy. Poproście obsługę, żeby na czas przemówień nie przygaszała światła nad mówcą. Przy stołach i na parkiecie lampa wraca, bo w grudniu słońce zachodzi w Krakowie około 15:40 i wigilia zaczyna się po zmroku. Jeśli sala jest bardzo ciemna albo ma czarny sufit, napiszcie mi o tym wcześniej: przygotuję odpowiedni sprzęt.
Wspólne zdjęcie zespołu na początku
Zdjęcie całej firmy róbcie zaraz po życzeniach, kiedy wszyscy są na sali i nikt jeszcze nie wyszedł. Ustawienie zajmuje kilka minut. Przy większej grupie potrzebuję miejsca, z którego mogę stanąć wyżej: schodów, antresoli, choćby stabilnego krzesła. Sprawdźcie to przy wyborze sali, bo przy płaskim kadrze tylne rzędy znikają za przednimi.

Co idzie do sieci, a co zostaje w firmie
Ustalcie przed wigilią podział: życzenia, opłatek, dekoracje i zdjęcie zespołu na zewnątrz, reszta do galerii dla pracowników. Wtedy wiem, na co zwracać uwagę, a marketing nie przegląda całego wieczoru w poszukiwaniu pięciu kadrów.
Publikacja wizerunku pracownika wymaga jego zgody, a w relacji z pracodawcą ta zgoda musi być naprawdę dobrowolna: jej brak albo wycofanie nie może mieć dla pracownika żadnych negatywnych konsekwencji (art. 22¹a § 2 Kodeksu pracy). Dlatego każdy uczestnik dostaje ode mnie link albo kod QR i sam zaznacza w telefonie, na co się zgadza, łącznie z odpowiedzią „nie zgadzam się”. Kto zgody nie da, nie trafia do zdjęć przeznaczonych do publikacji, a na wigilię przychodzi bez stresu. Jak to wygląda od strony RODO, opisałem we wpisie o fotografie na evencie firmowym.
Zdjęcia jeszcze przed świętami
Wybrane, obrobione kadry przekazuję jeszcze w trakcie albo tuż po wigilii, bez dopłaty. Komplet trafia do galerii online w ciągu 5 dni roboczych, a termin wpisujemy do umowy. Przy wigilii 18 grudnia te dni kończą się już po świętach, więc jeśli zdjęcia mają trafić do życzeń, powiedzcie mi o tym przy rezerwacji: dostaniecie je następnego dnia.
Napiszcie datę, salę i godzinę rozpoczęcia: odpiszę z kwotą i z informacją, czy ten wieczór mam jeszcze wolny.