roland4foto roland4foto

Sesja plenerowa po ślubie — kiedy, gdzie i po co

Sesja plenerowa po ślubie — czasem nazywana sesją poślubną albo „trash the dress" — to coraz częstszy wybór par, które chcą więcej spokoju przy pozowaniu, niż daje sam dzień ślubu. Kiedy warto ją zaplanować, i po co właściwie ona jest.

Dlaczego nie wystarczy sesja plenerowa w dniu ślubu

Dzień ślubu to logistyczna układanka — czas ściśle rozpisany między ceremonią, gratulacjami i przyjęciem. Sesja plenerowa wciśnięta między te punkty zawsze niesie presję czasu. Osobny termin daje przestrzeń, żeby nie patrzeć na zegarek, spróbować kilku lokalizacji i po prostu cieszyć się sobą przed obiektywem, bez stu par oczu dookoła.

Kiedy to zaplanować

Najczęstszy wybór to kilka dni do kilku tygodni po ślubie — na tyle blisko, żeby nastrój i emocje wciąż były świeże, ale bez pośpiechu samego dnia. Część par decyduje się też na sesję w innej porze roku niż ślub, żeby mieć zupełnie inny klimat zdjęć — zimowa sesja po letnim ślubie daje ciekawy kontrast w całej historii.

Gdzie w Krakowie i okolicy

Bulwary wiślane o wschodzie słońca, Las Wolski, Ogród Botaniczny, a poza miastem — Ojcowski Park Narodowy czy okolice Tyńca dają zupełnie inny charakter niż zdjęcia w samym centrum. Wybór miejsca warto dopasować do stylu, jaki chcecie uzyskać — kameralny, naturalny las czy reprezentacyjna architektura.

Po co to właściwie

Poza samą przyjemnością ze wspólnego czasu, sesja poślubna daje zwykle najbardziej spontaniczne, swobodne kadry z całego zestawu zdjęć — bez gorsetu logistyki dnia ślubu. To też świetny sposób, żeby przedłużyć emocje wesela o jeszcze jedno wspólne wspomnienie.

Taką sesję liczę osobno od reportażu ślubnego, w cenie sesji plenerowej z mojego cennika. Napiszcie, czy myślicie o czymś takim — chętnie zaproponuję kilka lokalizacji dopasowanych do pory roku, w której planujecie sesję.