Ślub zimą: jak wyglądają zdjęcia i o czym pamiętać

Ślub zimą planuje się od godziny zachodu słońca. W drugą sobotę grudnia słońce zachodzi w Krakowie o 15:37 i to mniej więcej najwcześniejszy zachód w roku: w dniu przesilenia, 21 grudnia, jest już o 15:40. Kiedy ta godzina jest punktem wyjścia, wiadomo, które zdjęcia powstaną w świetle dziennym, a które przy lampach, i wokół tego układamy resztę dnia.

Ile dnia zostaje w zimowe soboty
W sobotę 14 listopada słońce zachodzi o 15:57, 12 grudnia o 15:37, 2 stycznia o 15:49, 30 stycznia o 16:30, 27 lutego o 17:18, a 13 marca o 17:41. Dla porównania 19 czerwca zachodzi o 20:52. Po zachodzie zostaje od pół godziny do 40 minut zmierzchu cywilnego, kiedy niebo jest jeszcze granatowe, a latarnie już świecą. Potem jest ciemno.
Stąd prosta zasada. Przy ceremonii o 16:00 w grudniu wychodzicie z kościoła albo z urzędu po ciemku, więc wszystkie zdjęcia po niej robimy przy lampach, a portrety w plenerze przenosimy na osobny termin. Przy ceremonii o 13:00 nawet w grudniu do zachodu zostaje ponad 2,5 godziny: starcza na życzenia zaraz po wyjściu i na krótką chwilę na portrety, zanim zrobi się niebiesko. Godzina ceremonii decyduje o tym, ile zdjęć powstanie w świetle dziennym, dlatego ustalamy ją jako pierwszą. Resztę godzin rozpisuję we wpisie o harmonogramie dnia ślubu.
Niskie słońce przez cały dzień
W dniu przesilenia, 21 grudnia, słońce w południe stoi w Krakowie około 16,5° nad horyzontem, w czerwcu około 63°. Nawet w środku dnia światło pada więc z boku i nie rysuje twardych cieni pod oczami. Latem na takie światło czekam do wieczora, zimą mam je od rana. Najlepiej widać to w domu podczas przygotowań: wystarczy stanąć bokiem do okna.

Po 16 światłem są lampy i świece
W grudniu sale i kościoły są po 16 ciemne, światło dają lampy i świece, czasem lampki. Pracuję reportażowo: nie przerywam Wam dnia, a na portrety Waszej dwójki i zdjęcia z rodziną umawiamy się na krótką chwilę w dobrym momencie, często z moją lampą. Jedno sprawdźcie wcześniej: czy w Waszym kościele wolno używać lampy błyskowej i poruszać się podczas ceremonii. To zależy od parafii, więc zapytajcie przy ustalaniu daty i dajcie mi znać. Jeśli parafia ogranicza lampę albo chodzenie po kościele, dobieram do tego sprzęt i miejsce, z którego fotografuję.

Plener w osobnym terminie
Śnieg w Krakowie nie jest pewny, więc nie planuję go na dzień ślubu. Planuję za to plener w osobnym terminie. Datę podajecie przy zgłoszeniu w panelu klienta, najlepiej inną niż sobota, bo soboty rezerwuję na śluby. Termin da się dopasować do prognozy: jeśli zapowiadają śnieg, umawiamy się pod niego, a jeśli śniegu nie będzie, Kraków w niskim zimowym świetle też wychodzi dobrze. O przełożeniu z powodu pogody decyduję najpóźniej 24 godziny przed terminem na podstawie prognozy, nowy termin ustalamy bez dodatkowych kosztów, a gdy pogoda załamie się w trakcie, kończymy sesję innego dnia bez dopłaty.
Signature Story (6 500 zł) ma taką sesję po ślubie w cenie, Luxury Experience (9 500 zł) ma sesję poślubną i przedślubną, a Pre-Wedding Experience to osobna sesja przed ślubem za 2 000 zł: około 2 godzin i minimum 30 zdjęć. Kolekcje ślubne zaczynają się od 4 500 zł, ich zakres jest na stronie reportażu ślubnego. Jak taka sesja wygląda, piszę we wpisie o sesji plenerowej po ślubie.
Mróz: krótko i blisko ciepła
Na mrozie w ślubnej sukni wytrzymuje się kilka minut, więc zdjęcia na zewnątrz robimy krótkimi wyjściami, blisko sali albo samochodu, a płaszcz zdejmujecie dopiero przed samym kadrem. Po mojej stronie zostaje sprzęt: zimny akumulator rozładowuje się szybciej, a obiektyw wniesiony z mrozu do ciepłej sali paruje przez kilka minut. Dlatego zapasowe akumulatory mam przy sobie, a z zewnątrz wracam z wyprzedzeniem, zanim zacznie się kolejny punkt dnia.
Podajcie w formularzu datę i godzinę ceremonii: sprawdzę, czy sobota jest wolna, i odpiszę, ile światła zostanie Wam po wyjściu z kościoła albo z urzędu.